Pożyczki społecznościowe: Czego nie wiecie o social lending?

Pożyczki społecznościowe: Czego nie wiecie o social lending?

Wiele źródeł wskazuje na to, że większość Brytyjczyków wie, na czym polega idea social lending. Wydaje się jednak, iż dla sporej liczby Polaków, mechanizmy funkcjonowania pożyczek społecznościowych wciąż pozostają zagadką.

 

Czym są pożyczki społecznościowe/social lending?

W najprostszym ujęciu pożyczki społecznościowe (z ang. social lending , peer to peer - P2P) możemy zdefiniować jako specyficzną formę finansowania, w której jednoczesny system pożyczania i inwestowania odbywa się z pominięciem banków i innych instytucji pożyczkowych. Założenie jest proste: skorzystać mają zarówno pożyczkobiorcy starający się załatać dziurę w swym budżecie, jak i posiadający nadwyżki finansowe inwestorzy. Całość transakcji przebiega za pośrednictwem specjalnie do tego przygotowanych portali internetowych.

Mimo iż praktyka wzajemnego pożyczania pieniędzy na procent istniała od zawsze, nie od razu przyjęła taki kształt. 

 

Historia pożyczek społecznościowych, czyli od Lun Hui do Zopa.com

Pierwsze ślady wskazujące na istnienie modelu finansowania działającego bez pośrednictwa banków pochodzą z IV wieku. Afrykańskie „susus”, meksykańskie „tandas” czy pochodzące z Chin „lun hui” to tylko niektóre przykłady potwierdzające tezę, iż nieformalne kręgi kredytowe od dawna stanowiły skuteczną alternatywę pozabankową . Zwłaszcza, że dla zdecydowanej większości społeczności dostęp do instytucji finansowych był wówczas wysoce utrudniony.

 

Co łączy Podróże Gulivera i social lending?

Prawdziwa rewolucja w zakresie social lending zawitała do Europy z początkiem XVIII wieku.  Jej sprawcą okazał się autor słynnych „Podróży Gullivera” – Johnatan Swift . Dokładnie w 1700 roku irlandzki satyryk założył specjalny fundusz, w ramach którego nieoprocentowane pożyczki udzielane były potrzebującym przedsiębiorcom. Małe sumy od 5 do 10 funtów były wypożyczane, a następnie  spłacane w tygodniowych ratach od 2 do 4 szylingów.

Aby zminimalizować ryzyko niespłacania zobowiązań, Swift wpadł na pomysł, by zobligować 2 sąsiadów pożyczkobiorcy do udzielenia gwarancji dla zaciągniętej pożyczki. W momencie, kiedy miały się pojawić trudności w spłacie należności – wszyscy trzej mieli zostać ukarani na drodze sądowej. Idea ta okazała się na tyle skuteczna, iż jej pomysłodawca nie tylko nie poniósł żadnych strat z tytułu prowadzonego przedsięwzięcia, ale na trwale zapisał się w historii zupełnie nowej formy inwestowania. 

Choć popularność tej formy finansowania w XX wieku okazała się niewielka, social lending nie należy traktować jako chwilowego trendu. Szturmem powrócił on na rynek światowy w 2005 roku za sprawą brytyjskiej platformy Zopa.com, której dotychczasowe obroty szacowane są na ponad 2 mld funtów.  Nie minęło kilka lat, a social lending pojawił się również w Polsce. 

 

Czy na pożyczkach społecznościowych rzeczywiście da się zarobić?

Model inwestycyjny peer topeer z roku na rok zyskuje coraz większą  liczbę zwolenników, mimo że nadal wiele osób o tej metodzie zwyczajnie nie słyszało. I choć opinie o social lending mogą być podzielone jedno jest pewne: 

elementem świadomego inwestowania powinna być stała praktyka pogłębiania swojej wiedzy

Jakie są wady i zalety social lending ?
Jak w praktyce wygląda inwestowanie w  pożyczki społecznościowe?
Jak rozliczyć podatek od inwestowania
Pożyczki społecznościowe dla firm? Ile można na zarobić na tym modelu inwestowania?

Odpowiedź na te pytania znajdą się w kolejnych wpisach!